Przemysł 4.0 – Rewolucja czy ewolucja?

Ostatnio na popularności zyskuje pojęcie Przemysłu 4.0. Mówi się o tym w prasie, mówi o tym premier, każdy z managerów myśli o Fabryce 4.0 – inteligentnej fabryce przyszłości. Czym jednak jest Przemysł 4.0? Czy to rzeczywiście rewolucja i diametralna zmiana sposobu pracy zakładów przemysłowych, czy tylko kaprys i kolejny pomysł na wyciągnięcie pieniędzy?

Historia

Wynalezienie maszyny parowej przez Jamesa Watta, będące początkiem pierwszej rewolucji, dało nam Przemysł 1.0. Zastąpienie pracy ludzkich rąk pracą maszyn pozwoliło na zwiększenie wydajności i rozpoczęcie masowej produkcji.

Wynalezienie silnika wysokoprężnego przez Rudolfa Diesla, elektryfikacja i wynalazki takie jak żarówka Edisona czy silniki elektryczne doprowadziły do kolejnego znaczącego skoku technologii wytwarzania i metod produkcji. Druga rewolucja, dzięki możliwości i przesyłania energii elektrycznej na duże odległości uniezależniła lokalizację fabryk od złóż surowców.

Niestety, Fabryki 2.0 były mocno zależne od ludzi, a co za tym idzie, szybkość, jakości i złożoność wykonywanych operacji była ograniczona.

Skonstruowanie mikroprocesora przez Jacka Kilby, komputeryzacja i automatyzacja dały nam przemysł taki, jaki znany dzisiaj. Przemysł po trzeciej rewolucji przemysłowej, Przemysł 3.0.

Dzięki automatyzacji obecnie możliwe jest otrzymanie wysokiej wydajności i zapewnienie jakości poprzez ciągłą kontrole procesu i pełną powtarzalność.

 

Po co rewolucjonizować coś co działa?

Pomimo, że w wielu przypadkach ludzkie zmysły są doskonalsze, a zdolności intelektualne większe, to nie jesteśmy w stanie dorównać maszynie w przypadku setek tysięcy powtórzeń wykonywanych czynności. Z czasem człowiek musi odpocząć, czasem popełnia błędy. Maszyna się nie męczy i każdy takt wykonuje tak samo.

Taki przemysł, Przemysł 3.0, pozwala na masową, całodobową produkcję niemal wszystkiego; od batoników czy mleka w proszku po samochody i samoloty. W każdej chwili tysiące robotów nieustannie spawa karoserie nocnych modeli aut. W każdej minucie schodzą z linii produkcyjnej kolejne dziesiątki środków czystości w setkach fabryk na całym świecie.

Czego więc brakuje? Dlaczego nasz przemysł nie jest wystarczający i potrzebujemy kolejnej rewolucji?

Okazuje się, że w erze automatyzacji i robotyzacji ciężko jest konkurować, ciężko osiągnąć przewagę.

Aby wytwarzać dowolny produkt wystarczy zainwestować w odpowiedni park maszynowy. Jak w takiej sytuacji konkurować z fabrykami z krajów, gdzie jest tańsza ziemia, energia i praca obsługi? Można konkurować ilością, jakością, możliwością personalizacji zamówienia czy też zmniejszając koszty.

Jeżeli konkurent robi to co my, ale drożej w przeliczeniu na sztukę produktu, to z każdą wyprodukowaną sztuką powoli go wyprzedzamy.

Żeby tego dokonać trzeba posiadać informację o tym co ile kosztuje, ile wymaga energii, jakie są potrzeb klientów i gdzie są wąskie gardła produkcji. Tylko posiadając odpowiednie informacje w odpowiednim czasie można podejmować odpowiednie decyzje i osiągnąć przewagę.

 

Społeczeństwo informacyjne

Informatyzacja życia postępuje w zastraszającym tempie już od lat. Mówi się nawet o społeczeństwie informacyjnym, o tym, że w dzisiejszych czasach to informacje posiadają największą wartość.

Mając to na względzie podjęto inicjatywy zwiększenia konkurencyjności wytwarzania poprzez wykorzystanie zdobyczy XXI wieku w zakresie gromadzenia, wymiany i analizy informacji.
Potęgi przemysłowe tj. USA, Japonia czy Niemcy podjęły swoje starania w celu modernizacji przemysłu w swoich krajach.

Tak powstał niemiecki projekt przemysłu 4.0 – Industrie 4.0. Program mający rozruszać gospodarkę, zwiększyć konkurencyjność, przynieść nowe inwestycje i umocnić pozycję niemieckiego przemysłu.

Pomimo, iż samo hasło Przemysł 4.0 odnosiło się do konkretnego programu, to stało się synonimem zmian zachodzących w przemyśle.

Zgodnie z tą ideą tak jak maszyna parowa przyniosła pierwszą rewolucję przemysłową i zrewolucjonizowała życie wszystek ludzi, jak żarówka, silnik Diesla, silniki elektryczne czy powszechna komputeryzacja i automatyzacja stanowiły podstawą kolejnych zmian cywilizacyjnych, tak teraz Internet ma stanowić podstawę kolejnego wielkiego skoku.

Dzięki internetowi (oraz prywatnym zamkniętym sieciom przemysłowym – intranetowi) jesteśmy w stanie zbierać i wymieniać dowolne Ilości informacji.

Przenosząc osiągnięcia społeczeństwa informatycznego, które są stosowane w naszym życiu od lat, na grunt zakładów przemysłowych otrzymujemy szereg rozwiązań mogących znacząco zrewolucjonizować sposób w jaki działa przemysł.

I tak filarami rewolucji stały się technologie chmurowe pozwalające na dostęp do danych z dowolnego miejsca na świecie, Internet rzeczy umożliwiający współpracę maszyn bez ingerencji człowieka oraz Big Data, czyli zbieranie i analiza dużych ilości danych. Dodatkowo to wszystko działa w środowisku sieci bezprzewodowych co pozwala na korzystanie z tych rozwiązań na urządzeniach mobilnych tj. telefony komórkowe czy nawet roboty autonomiczne.

Mimo, że istnieje wiele różnych definicji nowego przemysłu wymieniające różne technologie wchodzące w zakres Przemysłu 4.0 jak np. rozszerzona rzeczywistość, to po raz kolejny są to rozwiązania bazujące na istnieniu rozbudowanej infrastruktury sieciowej i przynoszące korzyść poprzez zwiększenie dostępu do informacji.

 

Rewolucja?

Z omawianych rozwiązań korzystamy od lat co życia prywatnym i nie traktujemy ich w kategoriach rewolucyjnych. Zapisywanie dokumentów w chmurze, smartphone wiecznie w sieci czy firmy dobierające dla nas reklamy na podstawie masy różnych danych nie są już dla nas czymś nadzwyczajnym.

Sytuacja wygląda inaczej jeżeli spojrzymy na te wszystkie osiągnięcia z punktu widzenia przemysłu, który zawsze stoi kilka kroków za nowinkami technologicznymi.

Możliwość analizy pracy maszyn w wielu zakładach przemysłowych jednocześnie z dowolnego miejsca na świecie, współpraca urządzeń na linii produkcyjnej w celu optymalizacji pracy bez udziału człowieka czy znajdowanie wąskich gardeł na produkcji dzięki analizie ogromu pozornie niepowiązanych ze sobą danych brzmi wciąż jak science-fiction.

Obecnie Przemysł 4.0 jest tylko głośnym hasłem, które często jest nadużywane. Jest to jednak w pewnym sensie tylko cel do jakiego zmierzamy.

Spora część naszego przemysłu nie jest jeszcze w pełni z zautomatyzowana. Nie w pełni jesteśmy jeszcze 3.0, ale cel jest słuszny i do tego celu powinniśmy zmierzać. Powinniśmy modernizować sposób w jaki wytwarzany, żeby był bardziej energooszczędny, bardziej wydajny, żeby jakość produkcji była jak najwyższa, a produkcja przynosiła jak najwyższe zyski. Prawdziwa rewolucja jest jeszcze przed nami.

Jako społeczeństwo przeszliśmy już rewolucją informacyjną, teraz czas na przemysł. To wszystko pokazuje jak ogromnego znaczenia w dzisiejszych czasach nabiera informatyka przemysłowa.

Ogromną zaletą czasu rewolucji jest to, że można w powstałym zamieszaniu wybić się na prowadzenie. Może przynajmniej warto spróbować?

6 thoughts on “Przemysł 4.0 – Rewolucja czy ewolucja?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *